Rival de Loop maseczka z truskawką i wanilią .....mega zaskocznie

hej-)

Producent reklamuje ją jako maseczkę na "dobre samopoczucie" nie wiem naprawdę skąd taka fikuśna nazwa-)?
Ma być o wspaniałym zapachu wanilii i truskawek




Bogaty skład obiecuje cuda
- ekstrakt z wanilii
- ekstrakt z truskawki 
- masło shea
- olej migdałowy
- olej z nasion kukurydzy 
- pantenol

Kupujemy ją w Rossmannie w saszetce przedzielonej na pół, w każdej z nich znajduje się jej 8 ml więc naprawdę sporo. Taka porcja starcza na twarz, szuję i dekolt.
Ma przepiękny zapach taki jogurtowo- truskawkowy i taki tez ma kolor. Jest bardzo gęsta i kremowa.
Zaraz po zakupie podekscytowana wypróbowaniem czegoś nowego, podreptałam do domu. Przyznam się, że kupiłam wszystkie 4 z oferty ale dziś opowiem Wam właśnie o tej .

Pierwsze wrażenie
- zapach piękny przypomina mi sezon na truskawki-)
- gęsta konsystencja i duża ilość która bardzo dobrze się rozprowadza
- szybko się wchłania


i to niestety wszystko....

Minusy
- po nałożeniu natychmiast pojawiło się uczucie pieczenia
- bardzo ciężko się ją zmywa, pozostaje tłusty lepki film
- nie nawilża i nie robi nic dobrego
- pozostawiła moją skórę suchą i podrażnioną

Niestety nigdy więcej jej nie kupię. Pozostała mi jeszcze połowa opakowania ale nie mam odwagi już jej stosować, chyba ją komuś podaruję. Miałam taki dyskomfort po jej nałożeniu, że na samą myśl o tym dostaje gęsiej skórki. Ten produkt spokojnie możemy nazwać bublem!!!

Mam miłe doświadczenia z innymi produktami tej marki ale ten znika z mojego życia na zawsze!!!!!!!!!
cena regularna 1,69 / 2x8ml

A wy jakie macie z nią doświadczenia?


pozdr
Evelka





Maseczki regenerujące, nawilżające, ściągające, liftingujące, oczyszczające, jak zwiększyć ich skuteczność i działanie?
hej-)

Dziś poruszę ważny temat, gdyż wiele z Was skarży się na brak efektów maseczek które stosujecie. Niby nic wielkiego a efekt ...zaskakujący-)



             ( zawsze nakładam je pędzlami)

Wiele z Was traktuje ten element pielęgnacji po macoszemu-) ...coś tam maźnie na twarzy poczeka chwilę i zmyje a niekiedy zapomni i zrobi to po czasie.....czasem nałoży na koniec krem a czasem nie.... a potem lament, że nie działa, uczula, podrażnia itd.

Podam więc kilka niezbędnych elementów które zwiększą działanie preparatów tego typu i sprawią, że je polubicie-_

O czym musisz pamiętać!!!!!!!

- zabieg wykonujemy wieczorem tuż przed snem, gdyż skóra w nocy regeneruje się i rozluźnia

- najlepiej nakładać ją w trakcie kąpieli, ciepło i wilgoć spowodują lepsze wchłanianie 

- przed nałożeniem dokładnie oczyść skórę a następnie zrób delikatny peeling, skóra będzie  pobudzona, lepiej ukrwiona i bez warstwy martwego naskórka 

- nakładaj w odpowiedniej (zalecanej) ilości. Zaczynając od czoła i kierując się w dół w stronę dekoltu 

- omijaj okolice oczu i ust

- nigdy nie zapominaj, że twoja buzia bezpośrednio sąsiaduje z szyją i dekoltem więc przy zabiegach pielęgnacyjnych nie zapominaj o tych częściach ciała

- trzymaj produkt na skórze dokładnie tyle ile zaleca producent

- niezależnie czy produkt się wchłania czy zastyga usuń  pozostałości wacikiem. Wedle  instrukcji podanej przez producenta

- przetrzyj na koniec buzię, szyję i dekolt tonikiem lub płynem miceralnym i nałóż krem bogaty  w składzie np silnie odżywczy


Jeśli porywasz się na przygotowanie maseczki własnoręcznie to pamiętaj by niewykorzystany produkt wyrzucić ...nigdy nie zostawiaj do ponownego użycia!!!!
Wartość zerowa takiego zwietrzałego produktu może zaszkodzić cerze np uczulić!!!!

Maseczki stosujemy jako "zastrzyk" dający silne działanie. Stosuj je więc nie częściej niż 2-3 razy w tygodniu.

Podaruj sobie i swojemu ciału odrobinę relaksu.....to tak niewiele a możesz w widoczny sposób poprawić kondycje swojej skóry. 


Maseczki kupne trzymamy z dala od słońca i ciepła( kaloryfer) szczelnie zamknięte-)



A wy jakie stosujecie maseczki?
Lubicie ten zabieg?


pozdr
Evelka
Ziaja seria oczyszczająca do twarzy z Liśćmi Manuka

hej-)

Zrobiłam sobie trzy dni wolnego by choć trochę odgruzować mieszkanie na święta i powiem tak ....Misja pod kryptonimem "Perfekcyjna Pani Domu" - zakończyła się pełnym sukcesem-))
Wracam dziś do Was z naładowanymi bateriami i kilkoma postami które w przerwach przygotowałam.

Zaczynamy od serii okrzyczanej jako" the best " wśród preparatów do oczyszczania skóry .... dziś pod lupą owe liście manuka-)
Posiadam 3 preparaty z tej serii, zrobię więc recenzje każdego z nich, tak by było Wam lepiej wybrać ten idealny dla Was od którego zaczniecie-)




A więc zaczynamy-)))

                                  Tonik do twarzy



Co pisze o nim producent?
Tonizująco - uzupełniający preparat do demakijażu i oczyszczania skóry. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość. 
Substancje czynne głęboko oczyszczające:
- ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym,
- ściągająco - łagodzący glukonian cynku,
- złuszczający kwas migdałowy,
- nawilżający kwas laktobionowy,
- łagodząca prowitamina B5.
Czysta i świeża skóra:
- łagodnie oczyszcza i usuwa pozostałości makijażu,
- działa ściągająco na rozszerzone pory skóry,
- zawiera organiczne kwasy o działaniu mikrozłuszczającym,
- wspomaga łagodzenie zmian trądzikowych.,
- przygotowuje skórę do zabiegów pielęgnacyjnych


Skład:
Aqua (Water), Glycerin, Panthenol, Propylene Glycol, Gluconate, Lactobionic Acid, Mandelic Acid, Leptospermum Scoparium Leaf Extract, Polysorbate 20, Diazolidinyl Urea, Sodium Benzoate, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.


 Cena 8pln / 200ml

-to naprawdę fajny produkt, który działa bardzo odświeżająco, sposób aplikacji(atomizer) bardzo przypadł mi do gustu ze względu na higienę i wygodę użycia. Ma bardzo przyjemny zapach, a skóra po jego zastosowaniu naprawdę wygląda ładnie. U mnie sprawdza się pomimo tego, że moja skóra ma tendencję do przesuszania..nie znam się na składach, nie wiem jak to możliwe, ale to pierwszy tonik w moim życiu, który współgra z moją skórą na całej buzi.....od kilku lat stosuje tylko płyny miceralne....

Plusy
- opakowanie z atomizerem jak dla mnie rewelacja
-cena 7 pln to groszowa sprawa 
- opakowanie spore 200ml
-dostępny
-wydajny
-odświeża i oczyszcza 
-faktycznie zmniejsza widoczność porów przy dłuższym stosowaniu
-bardzo przyjemny zapach

Ja wiem, że dla większości z Was atomizer to problem ale ja rozwiązałam ten problem i nie psikam produktem na wacik kosmetyczny a bezpośrednio na buzię  niczym mgiełką do twarzy, odczekuje chwilkę i pozostałość ścieram wacikiem -) 

Minusów jak dla mnie ten produkt nie ma-)))



                                         ***************************************


Kolejny z serii to                  Żel do mycia twarzy


Kupiłam go z powodu jego bakteriobójczych właściwości na tzw " ciężkie babskie dni" gdy wyskoczy nieprzyjaciel-) Absolutnie nie do mycia buzi na co dzień, gdyż moja sucha skóra nie wytrzymałaby tego-)


Co pisze o nim producent ?
Oczyszczający żel myjący. Nie zawiera mydła. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość.
Substancje czynne głęboko oczyszczające:
- ekstrakt z liści manuka o działaniu antybakteryjnym,
- ściągająco-normalizujący zinc coceth sulfate.
Substancje czynne nawilżająco - kojące:
- kwas laktobionowy, alantoina i prowitamina B5.
Czysta i świeża skóra
- zapewnia efekt dokładnie oczyszczonej skóry,
- łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia skóry,
- kwas laktobionowy ułatwia redukcję sebum,
- poprawia nawilżenie i miękkość naskórka,
- przygotowuje skórę do zabiegów pielęgnacyjnych. 




Skład:
Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Coco Glucoside, Zinc Coceth Sulfate, Glycerin, Panthenol, Allantoin, Lactobionic Acid, Propylene Glycol, Leptospermum Scoparium Leaf Extract, Cocamide DEA, Sodium Chloride, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Sodium Benzoate, )Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Citric Acid.






Przy mojej cerze to bardzo ważne by oczyszczając nie wysuszać zbytnio naskórka. Stosuje ten preparat głównie wieczorem  w tzw "ciężkie dni"przy użyciu mojej sonicznej szczoteczki której recenzja również znajduje się na blogu. Do tego zabiegu stosuje 1-2 pompki, daje on rade nawet z pozbyciem się resztek makijażu.


Konsystencja
Dość wodnista, natomiast preparat daje radę i dość dobrze się pieni. Sam płyn jest przezroczysty.

Opakowanie
Zgrabna butelka w morskim kolorze z atomizerem w formie pompki. Który tłoczy produkt bez zarzutu w odpowiedniej ilości. 




Wydajność
Średnia z uwagi na wodnista konsystencję wymaga wyczucia w aplikacji. Dla mnie wystarczają max 2 pompki, przy codziennym lekkim makijażu. Podejrzewam, że trzeba będzie czynność mycia powtórzyć gdy będziemy zmywać porządną wieczorową "tapetę"

Zapach 
Bez zarzutu, świeży z wyczuwalnymi nutami coca coli -)

Plusy 

-ładny zapach
-wydajny
-cena 8 pln
-higieniczne opakowanie z pompką
-dobrze oczyszcza nie wysuszając zbytnio
-bardzo dobrze się pieni
-nie jest to typowy gęsty żel , to raczej wodnisty produkt

Minusów nie znalazłam -)

Nie jest to produkt dla osób które mają suchą cerę, oczywiści ja taka mam to fakt. Natomiast używam tego produktu dość rzadko i tylko wtedy gdy na mej buzi pojawią się "nieprzyjaciele". Niestety troszkę wysusza i ściąga naskórek a tego efektu nie lubię.


                                                 ****************************** Kolejnym produktem który jak dla mnie jest zdecydowanym "gwoździem programu" jest 
                                                            PASTA-)

Co pisze o niej producent ?....
Głęboko oczyszczający produkt w formie pasty. Skutecznie redukuje niedoskonałości skóry. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość.
Substancje czynne głęboko oczyszczające:
- ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym,
- ściągająco-normalizująca zielona glinka,
- aktywna baza myjąca.
Czysta i świeża skóra:
- odblokowuje pory skóry z nadmiaru sebum,
- ma delikatne właściwości ściągające i złuszczające,
- zapobiega powstawaniu zaskórników,
- przeciwdziała tworzeniu nowych niedoskonałości skóry,
- przygotowuje skórę do zabiegów pielęgnacyjnych. 

Skład:
Aqua (Water), Hydrated Silica, Glycerin, Polyethylene, Sodium Laurenth Sulfate, Titanium Dioxide, Cellulose Gum, Panthenol, Illite, Propylene Glycol, Leptospermum Scoparium Leaf Extract, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

     
( jak same widzicie mam już kolejne opakowanie)

- to głęboko oczyszczający produkt, zawierający w sobie drobinki ścierne. Można ją stosować na wiele sposobów:

1) w formie peelingu na twarz, dekolt i szyję

2) gdy po zakończonym peelingu pozostawimy ja do wyschnięcia na skórze produkt zmieni się w maskę oczyszczającą 

3) jeśli połączymy ją z dużą ilością wody możemy stosować ją jak żel myjący

Produkt ten to według mnie najlepszy preparat z całej serii. Uwielbiam go za wielozadaniowość
oraz uczucie odświeżenia i oczyszczenia jakie pozostawia na mojej skórze.

Plusy 
- opakowanie w formie tubki bardzo higieniczne 
- produkt bardzo gęsty, nie wycieknie z tubki 
- bardzo wydajny
- po zastosowaniu skóra jest miękka, gładka i wyraźnie oczyszczona 
- świeży ładny zapach
- cena 8 pln za 75ml wręcz groszowa sprawa
- dostępność
- nie uczula, nie podrażnia 
- można go stosować codziennie


Konsystencja
Gęsta ale nie przypomina kremu, raczej tempa z dużą ilością średniej wielkości drobinek przypominających piasek.  Bez obaw możemy zostawić tubę otwartą w dowolnej pozycji, produkt bez naszego wyraźnego udziału nie opuści opakowania, gdyż trzeba użyć troszkę siły by go wydobyć. Pasta koloru białego. Z łatwością się zmywa a pozostawiona na twarzy nie robi nam na niej suchej skorupy.






Opakowanie
Tubka stojąca na "głowie" z nakrętką. Wykonana z miękkiego plastiku w biało- zielonej tonacji, Pozwoli nam na wydobycie preparatu z tubki do cna.


 Zapach
Dla mnie wyraźny zapach coca coli ale może ktoś z was wyczuwa coś innego.  Zapach przyjemny bez dwóch zdań.

Minusów jak dla mnie Brak..i bardzo się z tego cieszę -) Na pewno pozostanie ze mną na długo i nie zamienię jej szybko na inną...-)

Wszystkie wymienione produkty są naprawdę bardzo dobre i idealnie się uzupełniają. To takie 3 kroki w codziennym wieczornym oczyszczaniu przed snem, które stosuję kiedy tylko zobaczę jakiś nieproszonych gości na mej buzi-) Idealne trio za naprawdę niską cenę. Taki typowy "must have" dla osób z problemami skórnymi ale i dla tych którzy borykają się z tym problemem od czasu do czasu 

W sprzedaży są także kremy z tej serii na dzień i na noc, niestety jeszcze nie miałam okazji ich przetestować więc o działaniu nie mogę nic powiedzieć-(


A wy lubicie ta serię ?
Który z produktów jest Waszym ulubieńcem?

pozdr
Evelka



GR seria Velvet Matte - pomadki

hej-)
Wiem, że cały światek urodowy huczy na ich temat a zachwyty nie mają końca. I właśnie ten ogrom pozytywnych recenzji skusił mnie do ich zakupu-)
Wiem, że już wszystko zostało powiedziane ale i tak postanowiłam wcisnąć swoje "3 grosze"-)






Zacznę od plusów
-27  kolorów, pięknych od soczystych czerwieni po spokojne róże, korale i nudy
-długotrwała utrzymuje się kilka godzin bez poprawek
- zjada się równomiernie
-daje całkowity mat
-cena śmieszna bo  tylko 10,90
-jest bardzo wydajna, nie rozmazuje się.
-pigmentacja wręcz powala
-dobrze się rozprowadza, kryjąc kolorem po 1 warstwie
-pomadkę kupujemy zafoliowaną co daje nam 100% pewności, że nikt jej nie macał i jest  świeża
-przyjemny zapach

Minusy
- opakowanie nie ma oznaczenia kolorystycznego pod numerem
-ze względu na efekt mat może trochę wysuszyć usta
-nie polecam aplikacji na suche szorstkie usta gdyż może ten efekt nieładnie podkreślić
-uzależniają chcę ich mieć więcej!!!











Jestem szczęśliwą posiadaczką 5 kolorów
        02,09,15,17,18



...... i nie wyobrażam sobie już mojej kolekcji pomadek bez nich............

02- to typowy dzienny, stonowany róż nude
05- róż delikatny na dzień
15- to żywa czerwień z nutami pomarańczu
17- to czerwień w żywej tonacji
18- to ciemniejsza wersja 17 . Okrzyknięta idealnym odpowiednikiem Russian Red z Mac

Polecam Wam jako tańszy odpowiednik pomadek z Mac. Tylko jedno słowo przychodzi mi na myśl gdy porównam cenę a jakość tego produktu....WOW!!!!

to moje ukochane pomadki matowe-)
Kocham je-)


A wy jakie kolory macie?
tez je kochacie?



pozdr
Evelka



L'oreal Kod Młodości - serum przeciwzmarszczkowe ( totalna porażka ? )

hej-)

Złamałam moje zasady którymi się kieruję przy zakupie kosmetyków do pielęgnacji... i dostałam klapsa pouczającego-)
Zachęcona zapewnieniami producenta który zapewnia widocznie rozświetloną skórę, wygładzoną bez śladu zmęczenia...już po miesiącu stosowania......przeczytałam!!!!
To niby najsilniejszy produkt gdyż ma 10- krotnie wyższe stężenie tzw PRO GEN w porównaniu z resztą produktów tej serii....
Po spotkaniu z nim nie chcę znać reszty!!!


Kupiłam go w promocji (-50%) w drogerii która znajduje się niedaleko mojego domu....Myślę, że w regularnej cenie nigdy bym go nie kupiła......
Używam go już z przerwami 3-4 miesiące ...męczę go i męczę i zmęczyć nie mogę......

Pierwsze wrażenie

- szybko się wchłania
-aplikacja higieniczna ze względu na aplikator kropelkowy
-estetyczne szklane opakowanie
-nie uczula 
........................niestety to wszystko
To kolejny nijaki produkt. Taki bez którego żyć można i jest pięknie.

Po nałożeniu na twarz szyję i dekolt odczuwam lekkie, nieprzyjemne napięcie naskórka, na twarzy dodatkowo uczucie lekkiego pieczenia. Niestety wraz z każdą kolejną aplikacją stan mojej skóry się nie poprawiał jak zapewniał mnie producent, a wręcz pogarszał ....Stała się wyraźnie przesuszona i efekt ten pogłębiał się......
Produktu tego nie można stosować SOLO ...niestety polecam natychmiastowe nałożenie kremu nawilżającego ...wtedy efekty uboczne ( suchość, pieczenie) będą mniej odczuwalne.
Może dzięki temu jeśli już go macie jak ja uda się Wam szybciej go zużyć ...!!!




Minusów jest wiele
- cena 63 pln / 30 ml szok za taki bubel?!!!
-brak działania pożądanego 
-stan skóry po użyciu pogarsza się 
- nie jest wydajny ( wodnisty mleczny)
-Nie nadaje się do skóry suchej!!!!






Reasumując
Mogę go zaliczyć do grupy bubli których już nigdy nie kupię......!!!!
nawet w promocji - 99% 





A jakie Wy macie doświadczenie z tym serum?
Dla Was to hit czy kit?

pozdr
Evelka
L'oreal Code Luminize- krem nawilżająco-rozświetlający

hej-)

Zakupiłam go jakiś czas temu. Jest to krem rozświetlający o działaniu nawilżającym przynajmniej tak zapewnia nas producent......Czytałam o nim same pozytywne komentarze i pod ich wpływem skusiłam się ....




Cóż mogę o nim powiedzieć?
-lekka konsystencja
-bardzo dobrze się wchłania
-pozostawia lekką poświatę na skórze ( lekka perła)
-nadaje się pod makijaż
-nie zatyka porów
-nie uczula i nie podrażnia
-jest bardzo wydajny ( męczę go już na zmianę z innymi kremami dobre pół roku)
-ma delikatny przyjemny zapach
-to produkt idealny dla dojrzałej cery nie wymagającej
-dostępny można go kupić w promocji za ok 30 pln np w Rossmannie 


Minusy
-cena regularna 50 pln jest zbyt wygórowana 
-zapewnienia producenta co do wyrównywania i ujednolicania cery są zbyt na wyrost...ja niczego takiego nie zauważyłam




Produkt jakoś mnie nie przekonał i ponownie go nie kupię. Może to moja wina wina gdyż nastawiłam się na efekt WOW, którego najzwyczajniej mi zabrakło.
Uczucia pozostawia mieszane bo nie jest zły....może na cerze normalnej , mieszanej, dojrzałej sprawdzi się idealnie.....mi brakło nawilżenia..

Zastanawiacie się nad jego kupnem?
Jakie macie zdanie na jego temat?






pozdr 
Evelka

Anew Nutri Advance-krem odżywczy

hej-)

To był zakup niekontrolowany-) pojawił się w promocji a dzięki uprzejmości pewnej Kasi mogłam zakupić go za ok 16 pln ( oferta dla konsultantek) 
Stosuję go już jakieś dwa miesiące na zmianę z innymi kremami więc mogę podzielić się z Wami  moją opinią na jego temat.
Jest to produkt który zaskoczył mnie bardzo pozytywnie swoim działaniem.





Pierwsze wrażenie

To gesty, masełkowaty krem o bardzo bogatym składzie ( kwasy omega 3,6,9)
Po aplikacji daje wrażenie wyraźnej ulgi, odżywienia i nawilżenia, która utrzymuje się cały dzień. Bardzo szybko się wchłania, ma przyjemny delikatny zapach, który szybko się ulatnia.
Nakładam go jako dopełnienie pielęgnacji gdy moja skóra jest napięta i ma objawy przesuszenia, suche skórki.Natychmiast widać efekt suche skórki stają się niewidoczne. Cienką warstwę nakładam na twarz, szyję i dekolt. Można go stosować zarówno na dzień jak i na noc  ( w obu przypadkach sprawdza się w 100%). Wzmacnia barierę ochronną skóry przed wiatrem i niską temperaturą, więc idealnie nadaje się na zimę. Nie zapycha porów.
To bardzo fajny krem takie SOS na podrażnioną, suchą skórę.





Minusy
- cena regularna jest zbyt wygórowana 50 pln / 50 ml
- nie sprawdza się pod makijaż skóra szybko zaczyna się błyszczeć
- brak SPF


Wiele produktów tej firmy rozczarowało mnie ale ten jest naprawdę ok.
Obecnie moje opakowanie już się kończy, zostały śladowe ilości które wydłubuję z trudem.

Czy skuszę się na niego ponownie ..... nie wiem, jest ok ale mnie nie zachwycił więc będę szukać dalej.....mojego produktu idealnego.

Macie ten krem w swoich zbiorach?
Jaka jest Wasza opinia na jego temat?




pozdr
Evelka
Za oknem wiosna-)
hej-)




Dziś wstałam wcześniej niż zwykle..moje ciało chyba się budzi do życia..... z naciskiem na  "chyba" zrobiłam śniadanie mojej połowie ...a co tam niech ma święto -).....nawet wałówkę do pracy dostał ....( ryż z sosem meksykańskim oczywiście z mega dużą ilością mięsa-)
Jak co dzień wypuściłam moje szczurze córeczki Gusię i Tosię na spacer po sypialni minimum godzinny by mogły rozprostować kosteczki-)
Następnie sama sobie zrobiłam po czym zjadłam ze smakiem dwa tosty z szynką i serem ....moje ulubione..... do tego kubek mięty..
Tak zdaje sobie sprawę, że to nie jest najzdrowsze śniadanie ...ale słuchając z każdej strony o dietach...głodówkach....jakiś rozpisach menu na cały tydzień...słabo mi się robi....JA się do tego nie nadaje i kropka...jem to na co akurat mam ochotę, tyle ile mi trzeba i kiedy chcę...nigdy nie stosowałam żadnej diety !!! bo i tak w moim przypadku nie miałaby sensu ................gdyż dyscyplina u mnie w tym zakresie jest zerowa-)
i mówię to z dumą....
Jedyne co staram się narzucić sobie to picie dużej ilości wody i czasem wody z sokiem z cytryny na czczo...gdyż działa jak kawa
cdn ....psica awanturuje się o spacer-)
To była szybka akcja, pozwólcie .... szczegóły wam daruję -)
Bieganie i wszelki wysiłek fizyczny do moich ulubionych zajęć nie należą....nie lubię się pocić i nie mieć z tego przyjemności...-)
Dobra wracam do tematu dalej.....
Teraz leżę sobie wygodnie i zastanawiam się co mam dziś do zrobienia i czego nie mogę odwlec do jutra -) 
 wiem....zakupy!!!
w lodówce kawałek żółtego sera, jajka, czosnek, jogurty....więc zważywszy na jej ogromne gabaryty śmiało mogę powiedzieć, że mam dużo wolnej przestrzeni użytkowej.
Więc sprawa jasne dziś akcja warzywa - rynek
                                wędlina i mięsko -zaprzyjaźniony sklep
                                            duperele- biedronka stonka
Pies- umówić na echo serca !!!!
Zakupy pójdą szybko gdyż dziś nie piątek i mohery siedzą w domu -)
Piątek to jest akcja całe szwadrony moherów wyruszają na zakupy ....przepychają się w kolejce jakby nadal żyły w czasach gdzie ocet samotnie stał na półkach.....dramat

Dziś środa pustki w sklepach więc obrobię się szybko i postaram się skrobnąć jakieś recenzje dla Was bo mam  całą siatkę produktów pielęgnacyjnych i kolorówki -)
tylko czasu brak-)

Dobra zmykam .....

pozdr 
Evelka





Soxo nawilżający kołnierz na szyję

hej-)
Jakiś czas temu, będąc na zakupach kosmetycznych w Super-pharm natknęłam się na produkt który bardzo mnie zaciekawił, lubię takie dziwactwa. Postanowiłam więc włożyć go do koszyka i zabrać do domu-)
Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim produktem, lub umknął mi gdzieś wśród wielu nowości na rynku pielęgnacyjnych kosmetyków.
Firma SOXO do tej pory kojarzyła mi się tylko i wyłącznie ze skarpetkami, choć wiem, że posiadają także w swej ofercie bieliznę i pewnie jeszcze masę innych rzeczy.

Producent opisuje go:

Nawilżający kołnierz SPA z olejkiem z jojoby, oliwą z oliwek, witaminą E i olejkiem lawendowym. 
Specjalna żelowa powłoka wspaniale nawilża i pielęgnuje skórę szyi.
20 minut relaksu dziennie a Twoja skóra stanie się nawilżona i satynowa w dotyku.
Kołnierz jest wielokrotnego użytku, nadaje się do prania. 
Rozmiar uniwersalny.
W serii SPA dostępne są również rękawiczki, skarpety oraz napiętki.
Skład: 100% bawełna, powłoka wewnętrzna: olejek z jojoby, olejek lawendowy, oliwa z oliwek , witamina E.

Dodać muszę, że przewidziany okres działania leczniczego w/w produkty jest na max 40 prań ( bez detergentów, pranie ręczne, suszenie na suszarce bez dodatkowego ciepłego powietrza by nie stracił swych właściwości)
Pierwsze wrażenie 
Już po otworzeniu opakowania uwalnia się obłędny zapach lawendy. Kołnierz wykonany jest z blado różowego materiału który w swym składzie ma 100% bawełny, rozmiar jest uniwersalny a zapięcie na rzep jest solidne i ułatwia wygodę zakładania i noszenia. Wewnętrzna strona (ma jakby przylepiony plaster ) to żelowa powłoka zawierająca w swoim składzie szlachetne olejki.


Olejek jojoba
  • doskonale wchłania się w skórę;
  • wzmacnia warstwę cementu międzykomórkowego (przeciwdziała wysuszaniu się skóry);

  • może być stosowany do każdego typu skóry;
  •  zapobiega wysuszaniu skóry;
  •  jest polecany do stosowania przy łupieżu, trądziku i łuszczycy;
  • jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym;
  • zapobiega powstawaniu rozstępów.


olejek lawendowy- 

Działanie na układ nerwowy

Aromaterapia uważana jest za skuteczną ze względu na swoje działanie psychologiczne (związane z zapachem) oraz fizjologiczne (związane z inhalacją lotnych składników). Obserwowane efekty inhalacji to wynik działania substancji lotnych na układ limbiczny: ciało migdałowate i hipokamp.
Główne składniki olejku – linalol i octan linalolu – są szybko wchłaniane przez skórę po miejscowej aplikacji w czasie masażu aromaterapeutycznego i osiągają maksymalne stężenie w osoczu krwi po około 19 minutach. Powodują sedację ośrodkowego układu nerwowego, dlatego lawenda jest składnikiem wielu preparatów ułatwiających zasypianie.

Dermatologia i kosmetyka

Antybiotyczne i lecznicze działanie olejku lawendowego wykorzystuje się także w dermatologii i kosmetologii. Zawarte w olejku terpeny odwracalnie zmieniają strukturę warstwy rogowej naskórka, co wpływa na zwiększenie jej przepuszczalności, a w konsekwencji do przenikania przez nią substancji czynnych zawartych w kosmetyku.
Ma on wiele zastosowań dlatego skupiłam się tylko na tych związanych z recenzją konkretnego produktu.
oliwa z oliwek-

Oliwa z oliwek posiada lekką konsystencję, może być stosowana jako naturalny olejek do ciała. Zawarta w oliwie cenna witamina F (nienasycone kwasy tłuszczowe) chroni skórę przed utratą wilgoci, ponieważ przywraca naturalną barierę lipidową naskórka. Wpływa kojąco na skórę podrażnioną, a także likwiduje szorstkość skóry. Dla osób z suchą skórą oliwa może być nawilżającym balsamem. W związku z tym, iż oliwa z oliwek wzmacnia odporność, polecana jest osobom cierpiącym z powodu alergii skórnych, atopowego zapalenia skóry i łuszczycy.
Witamina E-
witamina E to najskuteczniejszy antyoksydant neutralizujący wolne rodniki. Zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry oraz spowalnia zmiany już występujące, znana jest "witaminą młodości"

  • zmniejsza wrażliwość na promieniowanie UV, zmniejszając też objawy tzw. fotostarzenia się skóry;
  • poprawia gospodarkę wodną naskórka i skóry właściwej. Spowalnia procesy parowania wody (to tzw. pośrednie nawilżenie)
  • skutecznie i szybko wnika w skórę wzmacniając jej bariery ochronne. Efektem tego działania jest odbudowa warstw lipidowych naskórka i zwiększenie jego ochrony przed czynnikami zewnętrznymi. To jeden z elementów działania przeciwpodrażnieniowego witaminy E;
  • wzmacnia i odbudowuje skórę właściwą zapewniając właściwą czynność komórek. Poprawia głębokie nawilżenie skóry, przeciwdziałając przedwczesnej degradacji komórek będącej następstwem działalności wolnych rodników;
  • działa przeciwzapalnie i normalizująco na czynność gruczołów łojowych. 
  • systematyczne stosowanie preparatów z witaminą E poprawia ukrwienie skóry, uzupełnia niedobory tlenu oraz substancji nawilżających i odżywczych. Następstwem lepszego ukrwienia jest poprawa kolorytu skóry, szybsze gojenie ran oraz przyspieszenie procesów metabolicznych i regeneracyjnych, prowadzących do ogólnej poprawy kondycji skóry
  • wzmacniając ściany naczyń włosowatych zapobiega pojawianiu się trwałych teleangiektazji (rozszerzonych naczynek
Sam skład żelowej powłoki na wewnętrznej stronie kołnierza robi więc ogromne wrażenie-)

A czy działa?
Stosuje go od dwóch tygodni codziennie przed snem. Zauważyłam, że skóra jest bardziej miękka wręcz jedwabista w dotyku. Drobne zmarszczki spłyciły się wyraźnie. Same noszenie go sprawia ogromną przyjemność z uwagi na uwalniający się zapach  olejków. Jest bardzo relaksujące, lepiej śpię gdy mam go założonego na 20-30 min przed snem. Jestem odprężona i wyciszona. Według mnie działa i jest naprawdę fajnym i zaskakującym produktem. 
Z pewnością gdy się zniszczy lub straci właściwości kupię nowy, bez wahania. 
Cena waha się 19 pln / 50 pln - więc różnica spora



Macie to cudo?

pozdr
Evelka
Oriflame The One Illuskin Foundation podkład do cery suchej, dojrzałej 


hej-) 
 Długo się zbierałam do zrobienia tej recenzji, gdyż lubię dokładnie przetestować produkt zanim wydam opinię....
Po pół roku nadszedł czas....-)




To obecnie jeden z moich ulubionych podkładów. Przy mojej mieszanej/ suchej skórze ze skłonnością do suchych skórek, sprawdza się idealne.Występuje w 6 delikatnych odcieniach.

Mam go w najjaśniejszym kolorze Porcelain i stosuję gdy jestem nieopalona czyli zimą, jesienią.

Podkład ten ma lekka konsystencję, jedna warstwa daje efekt lekkiego krycia, wiec lepiej sprawdza się u osób z ładna cerą( bez krost i blizn) Daje satynowe wykończenie. można stopniować krycie nakładając kolejne warstwy, ja tego nie robię bo nie muszę. Jest dość trwały, nie robi efektu maski. Dobrze się stapia z cerą,przy jednej warstwie praktycznie niewidoczny, wygląda bardzo naturalnie.





Nakładam go pędzlem typu flat top - Hakuro H50 lub H50s
Przy moich suchych skórkach sprawdza się idealnie, maskuje je i nawilża, przez co stają się niewidoczne.Nie zapycha porów co jest bardzo ważne. Kolejnym atutem jest fakt, że kolor nie utlenia się po aplikacji ( nie ciemnieje). Posiada SPF 20-)

Nie ukrywam, że kolejny w zapasie mam w tym samym odcieniu, choć chętkę mam na jeszcze jeden w ciemniejszym odcieniu, takim na lato.


Uwielbiam go i tyle-)


cena regularna ok 50 pln /30 ml jest dość wysoka 

dlatego kupuje go gdy pojawia się w promocji  za mniej niż 30 pln-)

Niestety nie zda egzaminu przy cerze tłustej/ mieszanej, tłustej, oraz tej z problemami typu plamy pigmentacyjne, trądzik, krosty, blizny. Jest stanowczo za mało kryjący by spełnić oczekiwania.

Idealnie sprawdzi się natomiast na cerach suchych i dojrzałych ze względu na  lekką, nawilżająca formułę. To taki lepszy BB krem.

Jedynym minusem tego produktu to lekkie różowe tony jakie posiada. 

A wy jaki odcień macie?

Lubicie go czy nienawidzicie? 

pozdr

Evelka
Luksja edycja limitowana płynów do kąpieli-)

hej-)


Chcąc uzupełnić zapasy płynu do kąpieli poszłam do Rossmanna, natknęłam się akurat na nowa limitowaną ofertę firmy Luksja .... patrzę całe 6,50 pln za 1000ml to naprawdę okazja!!

Więc nie zastanawiałam się długo i wzięłam wszystkie-)...( czyli trzy duże butle)




Wrażenia ogólne


- duża poręczna butelka z małym otworem przez który aplikuje się płyn,daje możliwość nalania  produktu do wanny dokładnie tyle ile chcemy, zamknięcie porzadne na tzw'klik"

- 1000 ml to naprawdę sporo
- płyn gęsty, kremowy, wydajny 
- zapachy intensywne, długo unoszą się w powietrzu i pozostają na ciele
- piany jest dość dużo, długo się utrzymuje
- nie posiada SLS
- nie wysusza, nie podrażnia i nie uczula 
- łatwo dostępny w przystępnej cenie ( regularna - 10 pln==promocja - 6,50pln)

Wrażenia zapachowe


Pink Sparkle- różowa wręcz krzykliwa, kolorowa butla skrywająca w sobie płyn o zapachu czerwonej oranżady takiej jaką pamiętam z dzieciństwa, którą piłam ze szklanej butelki.Bardzo słodki ale nie mdlący 


Golden Desire- złoto brązowa butla skrywa zapach czerwonej mandarynki i orientalnej ambry ... świeży z nutą słodkości 


Sweet Macaroons- to zielona butla a w niej płyn o zapachu M&M połączony z nutą słodkich ciasteczek "makaroników".... słodki bardzo relaksujący 



W mojej ocenie produkty te nie maja wad, więc na siłę ich szukać nie będę-)







Mogę Wam życzyć udanej chwili relaksu z dużą ilością piany i w towarzystwie Luksji-)






pozdr
Evelka


Catrice edycja Check&Tweed paletki cieni CO1, CO2-)


hej-) 


Jesienią 2014 firma Catrice wypuściła edycję limitowaną kolorówki, która była mocno inspirowana brytyjskim klasycznym stylem.




Oczywiście moje największe zainteresowanie wzbudziły paletki cieni wypiekanych w dwóch zestatwach kolorystycznych

-CO1- London's Eye
-CO2- Town of Crown
Tak przyznaję się podreptałam od razu do Hebe i dokonałam zakupu ....no cóż kiedy wybór jest trudny i sprawia ci ból.....po co narażać się na dyskomfort z tym związany i myśleć czy oby wybrany był tym właściwym.....by tego uniknąć wzięłam obie.



Pierwsze wrażenie

Paletki ukryte w kraciastym, kolorowym, papierowym kartoniku. Opakowanie porządne i estetyczne. Kryje w sobie dwa zestawy poczwórnych cieni wypiekanych o delikatnym połysku, wersja CO1 wykończenie satynowe z lekką perłą.


                                                           (aplikacja na sucho bez bazy)

zestaw CO2 posiada dwa cienie satynowe z perłą oraz dwa które dodatkowo mają ukryte drobinki. Można je nakładać na sucho i mokro druga metoda w znaczny sposób poprawia ich pigmentacje która wtedy staje się bardzo przyzwoita.
Połączenia kolorystyki w obu są bardzo ciekawe i dają możliwość wykonania makijażu dziennego i wieczorowego.



                                                       ( aplikacja na sucho bez bazy)
Aplikacja na sucho
Cienie o średniej w stronę słabej pigmentacji, o ile nabrane na palec prezentują się wspaniale to przy aplikacji na powiece i blendowaniu trochę się rozmywają nie dając intensywnego efektu a raczej delikatny. Co może być plusem dla dziewczyn które lubią "soft" makeup.

Aplikacja na mokro

Cienie mają intensywne kolory, ładnie się uzupełniają, nadają się do mocnego wieczorowego makijażu typu "smoky eyes". Blendowanie jest trudniejsze i wymaga wprawnej ręki lub wspomagania cieniem dodatkowym typu "cielaczek"

W przypadku jednej i drugiej paletki cienie nie osypują się, lekko się pylą przy nabieraniu na pędzel, nakładane na bazę trzymają się cały dzień, nie rolują się. 


Uważam, że były warte swojej ceny choć mi udało się je kupić za 11 pln
Hebe choć za cenę regularną 19 pln też bym się skusiła.

A jakie Wy macie ulubione paletki?

Czy lubicie cienie Catrice?




pozdr 

Evelka